Od pierwszych minut było widać, że obie drużyny nie zamierzają bronić dostępu do własnej bramki, dzięki czemu mogliśmy oglądać naprawdę dobre widowisko. Wprawdzie przez zdecydowaną większość czasu gra toczyła się głównie w strefie środkowej boiska, jednak nie zabrakło twardej piłkarskiej walki i emocjonujących zagrań.
Jako pierwsi dogodną sytuację do zdobycia bramki stworzyli sobie gospodarze. Jeana Paulista przed polem karnym ograł Michała Stasiaka, a następnie pognał w kierunku lubińskiej bramki. Pomocnika gospodarzy w ?szesnastce? Zagłębia starał się jeszcze powstrzymać Arboleda, jednak krakowianin zdołał oddać strzał w kierunku lubińskiej bramki i gdyby nie świetna interwencja Liberdy, gospodarze mieliby powody do radości. Bramkarz Zagłębia popisał się niesamowitym refleksem i końcami palców zdoła wybić piłkę na rzut rożny.
Lubinianie nie pozostali gospodarzom dłużni i kilkanaście minut później to oni byli bardzo bliscy zdobycia gola. Po faulu na Łobodzińskim egzekwowali rzut wolny z okolic linii bocznej boiska. Futbolówkę w pole karne Wisły dośrodkował nowy nabytek lubinian ? Rui Miguel a Emiliana Dolhę strzałem głową starał się zaskoczyć Michał Chałbiński. Krakowski bramkarz stanął na wysokości zadania i zdołał odbić piłkę tak, że ta nie trafiła do bramki.
Gdy wszyscy spoglądali już na zegarki i oczekiwali zakończenia pierwszej części meczu, Wiślacy przeprowadzili akcję, która zadecydowała o losach meczu. Przy linii końcowej Andrzej Szczypkowski pozwolił na dośrodkowanie Pauliście. W polu karnym Zagłębia piłkę przejął Paweł Brożek a następnie odegrał do Marka Zieńczuka, który stojąc 10 metrów od bramki Liberdy, strzałem w ?długi? róg nie dał lubińskiemu golkiperowi najmniejszych szans na skuteczną interwencję.
Przed zakończeniem pierwszej części meczu Wiślacy zaatakowali raz jeszcze. Tym razem przed szansą zdobycia gola stanął Paweł Brożek, jednak piłka po jego uderzeniu wylądowała na poprzeczce lubińskiej bramki po czym wyszła w pole.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Obie drużyny walczyły o zdobycie bramki, jednak ani Wisła, ani Zagłębie nie potrafiły stworzyć sobie 100% sytuacji do zdobycia gola. Najbliżej szczęścia, tuż przed zakończeniem spotkania, był zawodnik Wisły ? Małecki, jednak jego uderzenie świetnie nogami wybronił Liberda i wynik meczu nie uległ już zmianie.
W lubińskiej drużynie oprócz wspomnianego już Rui Miguel'a, zadebiutowali także wypożyczony z Pogoni Szczecin Anderson Pedro oraz Patryk Klofik. Brazylijski pomocnik pojawił się na boisku od pierwszej minuty i został ustawiony przez Czesława Michniewicza na lewej pomocy, ale nie zaprezentował się zbyt dobrze. Wydaje się, że lepszym rozwiązaniem byłoby ustawienie na lewej flance Zbigniewa Grzybowskiego. Ten w dzisiejszym meczu grał w bloku defensywnym i - szczególnie w pierwszej części meczu - nie był najpewniejszym punktem lubińskiej obrony. Klofik pojawił się na boisku w 65 minucie zastępując na placu gry Wojciecha Łobodzińskiego i pokazał, że może być ciekawą alternatywą.
Szansę na zapewnienie sobie awansu do ćwierćfinału Pucharu Ekstraklasy lubinianie będą mieli już w najbliższą środę, kiedy to na własnym boisku zmierzą się z Odrą Wodzisław.
ZOBACZ pomeczową wypowiedź trenera Michniewicza...ZOBACZ pomeczową wypowiedź trenera Nawałki...